Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nicola Keegan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nicola Keegan. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 września 2011

Nicola Keegan, "Pływanie"


Bardzo często, gdy widzimy zwycięzców stojących na podium, zapominamy o tym, że to co, co chwilowo podziwiamy to efekt końcowy. Ich ciężkiej pracy, wyrzeczeń, przełamywania własnych słabości, zapominania o dramatach. 
Philomena Ash to dziewczyna, która od zawsze była związana z pływaniem.
Jej talent został doceniony, a ścieżka jej kariery zaprowadzi ją z prowincjonalnego klubu pływackiego aż na same szczyty. 

Mam świadomość, że po takim opisie większość z Was jest nastawiona na ckliwą historyjkę z cyklu "od zera do bohatera". Ja też posiadałam takie założenie, ale... ulotniło się ono bardzo szybko.
Myślę, że przyczyną jest styl, jakim Nicola Keegan postanowiła opisać przeżycia nastolatki.
Bardzo indywidualny, charakterystyczny, z dużą ilością kolokwializmów i typowego dla nastolatków przesadyzmu. Nie wszystkim on będzie odpowiadał, bo nie dla wszystkich będzie atutem tej lektury. Ja w niektórych momentach byłam zgorszona, a w niektórych po prostu podirytowana. 
Nie należę do fanów książek pisanych podobnym językiem, stąd moja opinia jest bardzo subiektywna. Liczyłam na więcej, powieść nie zdołała mnie powalić na kolana, posiada wiele niedociągnięć.


Sama nie wiem, jak mam ocenić tę książkę. Nastawiałam się na coś zupełnie innego, być może wina leży po stronie wydawcy, który nie do końca umiejętnie dobrał opis książki do jej treści. 
Niby to taka błaha sprawa,a jednak czytelnik może się poczuć po prostu zawiedziony. 
Ja po lekturze "Pływania" tak właśnie się czuję, wiem, że nie jest to powieść, do której wrócę. 




PS. A jeśli jesteśmy już w temacie powrotów to ... niezmiernie miło mi oświadczyć, że wróciłam. 
Książka towarzyszyła mi wszędzie, na zdjęciu widać sopockie molo. Niestety, reszta stosu pozostała nietknięta, tak to już bywa jak wyjazd jest bardzo udany :)