Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbara N.Łopieńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbara N.Łopieńska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 września 2012

"Książki i ludzie. Rozmowy Barbary N.Łopieńskiej" Barbara N. Łopieńska

Najlepszy przyjaciel mola książkowego to a) literatura b) inny przedstawiciel tego samego gatunku.  Sięgając po zbiór wywiadów "Książki i ludzie", poczułam się jak wśród swoich. Mimo braku tak ujmującego dorobku naukowego czy artystycznego jak osoby, z którymi rozmawiała Barbara N.Łopieńska, jest jakaś magiczna nić porozumienia między pasjonatami tej samej dziedziny.
Dobrze się to czyta, bo człowiek uświadamia sobie, że może ze mną nie jest tak "najgorzej", skoro są i tacy, co książki trzymają nawet w łazience.


Niewątpliwie atutem książki jest dobór rozmówców. Z ogromną ciekawością wnikałam do biblioteki Jerzego Turowicza, Jacka Kuronia czy Gustawa Holoubka, jednocześnie sentymentalnie myśląc o tych postaciach, bo przecież nie ma ich już wśród nas. 
W rozmowach najbardziej przypadły mi do gustu anegdoty, zwyczaje i wyjątkowe zdobycze maniaków literatury. Maria Janion z Arturem Międzyrzeckim posiadają dedykację od samej Simone de Beauvoire! 
Wywiad, który wydał im się najciekawszy j był przeprowadzony z Ryszardem Kapuścińskim. Mówił tak interesująco, że kiedy go kończyłam, czułam ogromny niedosyt, bardzo mnie zaintrygował. 


"Książki i ludzie" zaciekawiły mnie, rozbawiły i dostarczyły mnóstwa pomysłów na dalsze lektury, bo nazwiska autorów i tytuły dzieł, lecą tu z prędkością karabinu maszynowego, trudno wszystko zapamiętać. Czytelnicy, którym udało się wypożyczyć tę książkę przede mną, również chyba mieli takie wrażenie, w egzemplarzu było mnóstwo podkreśleń nazwisk autorów oraz tytułów ich dzieł. Lektura obowiązkowa dla wszystkich tych, którzy najlepiej czują się wśród półek uginających się pod ciężarem lektur, balsam dla duszy każdego mola. 


Książkę przeczytałam dzięki recenzji, która ukazała się na blogu Mowa liter