Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alessandro D'Avenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alessandro D'Avenia. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 stycznia 2012

"Biała jak mleko, czerwona jak krew" Alessandro D'Avenia



"Biała jak mleko, czerwona jak krew" i ... długo, długo nic. Bo jak tu odnajdywać odpowiednie słowa, kiedy przeczytało się coś tak poruszającego, inspirującego, a jednocześnie uderzająco prawdziwego? 
Historia szesnastoletniego Leonardo, którą stworzył Alessandro D'Avenia to opowieść pełna zadziwiającej głębi, która w niezwykły sposób nakłania do przemyśleń. Jest ciekawym połączeniem aspektów życia każdego przeciętnego nastolatka, z jednoczesnym uwzględnieniem jego wnętrza.
Bogatego, wrażliwego i (odpowiednio do wieku) poszukującego odpowiedzi na wiele pytań.

Trudno ich nie zadawać, kiedy twoja wielka, pierwsza, "jedyna i najwspanialsza" miłość, umiera na białaczkę.  Jak grom z jasnego nieba pojawiają się wątpliwości co do sensu życia, refleksje na temat istnienia Boga.  W to wszystko jest zaplątana też zupełnie codzienne oblicze chłopca, czyli szkoła. Nawet w tak trudnej sytuacji trzeba do niej chodzić.
Myślę, że niejeden nauczyciel uśmiechnie się pod nosem, kiedy będzie czytał "Biała jak mleko czerwona jak krew". Gdy zrobi to uczeń, prawdopodobnie pomyśli "Może te marudne zgredy nie są takie najgorsze?*" Warto mieć na uwadze fakt, że Alessandro D'Avenia czerpał inspirację ze szkolnych ławek, ponieważ sam jest nauczycielem i m.in. swoim uczniom postanowił zadedykować powieść. 


Niesamowicie podobał mi się zamysł autora, który pokazywał dwie twarze młodzieńczej miłości - jedna była bardzo romantyczna i marzycielska, a druga na wyciągnięcie ręki i pomimo wszystko. 
Choć książka jest skierowana do nastolatków, zaryzykuję stwierdzenie, że nie do wszystkich przedstawicieli tej grupy wiekowej może ona trafić. "Biała jak mleko..." momentami przenosi nas w metafizyczny świat wartości, idei, uczuć. Nie każdy jest na tyle dojrzały, aby tę podróż odbyć.  Powieść może okazać się strzałem w dziesiątkę dla wszystkich tych, którzy nie lubią tracić wiary w młodzież, gdy sięgają po kolejną książkę, w bolesny sposób "spłycającą" nastolatków. 


To głęboka opowieść o potędze uczuć, marzeń, podejmowania decyzji i zdobywania sił. 
Absolutnie mnie zauroczyła, wręcz oderwała od szarej rzeczywistości. 
Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek czytała tak dobrą książkę dla młodzieży. 
Chylę czoła przed autorem. 





* Kochani nauczyciele, nie obraźcie się! 
Jesteście wspaniali i gdyby nie wielu z Was nie byłabym taką osobą, jaką jestem! :)