Uwielbiam Wasze blogi jako źródło moich książkowych poszukiwań.
Co tu dużo mówić - jesteście po prostu niezastąpieni i wiem, że dopóki bloguję, nie zabraknie mi pomysłu na to, co ciekawego mogłabym przeczytać...
Jakże pozytywnie zostałam zaskoczona przez bibliotekę, gdy moje spojrzenie zawisło na książce, którą bardzo chciałam przeczytać, a której tak szybko w bibliotece się nie spodziewałam.
Przeczytałam ją dzięki Wam, Waszym recenzjom, można śmiało stwierdzić, że to książka blogowa. Dziękuję!
Każdy z nas słyszał choć raz z telewizji czy innych mediów historie ludzie, którzy zostali porwani i przetrzymywani przez wiele lat. Choć od najgłośniejszych afer w tych kwestiach minęło już kilka lat, przyznaję się szczerze, że zapadły mi w pamięć pokazywanie zdjęcia, wywiady.
Są to tak wstrząsające opowieści, że nie da się ich zapomnieć.
Z pewnością książką nie do zapomnienia jest "Pokój" autorstwa irlandzkiej pisarki Emmy Donoughue.
W małym, dźwiękoszczelnym pomieszczeniu mieszka chłopiec imieniem Jake.
Urodził się w Pokoju i jest to jedyna przestrzeń jaką zna. Cały jego świat to Pokój, wypełniony jego mamą i mnóstwem zajęć, które wymyśla dla swojego synka.
Jest także wypełniony ograniczeniami narzuconymi przez Starego Nicka, porywacza oraz biologicznego ojca chłopca.
Aż ciężko sobie wyobrazić to, jakim szokiem musiał być dla chłopca świat, gdy w końcu mógł go ujrzeć w pełnej okazałości. Po udanej ucieczce chłopiec w końcu ma taką możliwość.
Ogrom zalet tej książki jest naprawdę niesamowity. Przede wszystkim, warto sięgnąć po tę książkę, bo to świeży i bardzo oryginalny temat, do którego autorka podeszła w sposób tak profesjonalny i wiarygodny, czyniąc z tej powieści naprawdę mocną, ciekawą lekturę.
Ogromnym plusem jest perfekcyjna umiejętność przedstawienia narracji za pomocą dziecięcego umysłu pięcioletniego chłopca. Choć z początku był to zabieg dla mnie trudny do przebrnięcia, z czasem zrozumiałam, że na tym właśnie polega fenomen tej narracji. Świat pięcioletniego dziecka to świat zupełnie inny niż mój.
Warto ją przeczytać, warto na chwilę dać zamknąć się w Pokoju. To doświadczenie z pewnością zapewni Wam kilka chwil natłoku przemyśleń. Mocna, kontrowersyjna i wstrząsająca książka.
Choć nazwisko autorki z pewnością nie jest Wam znane, nie myślcie sobie, że macie do czynienia z debiutantką.
Emma Donoughue to uznana pisarka, choć... nietłumaczona w Polsce. Pochodzi z Dublina, gdzie debiutowała powieścią "Stir- fry" (w 1994 roku). Do tej pory napisała dziewięć powieści.
Zapraszam na stronę internetową pisarki - http://www.emmadonoghue.com, z niej pochodzi zdjęcie oraz informacje.
