Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iris Murdoch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iris Murdoch. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 lipca 2011

O tym, jak literatura potrafi zaskoczyć, czyli trochę o Iris Murdoch i recenzja jej "Dzwonu"

Bardzo lubię oglądać Wasze czytelnicze wyzwania. Jedni czytają Kraszewskiego, drudzy nadrabiają zaległości w literaturze rosyjskiej.
Ja tymczasem postanowiłam zagłębić się w twórczość autorki, której fama już przycichła i pokryła się lekką kołderką kurzu.
W dzisiejszej notce przybliżę Wam postać Iris Murdoch, irlandzkiej mistrzyni słowa. 

Pisarka, filozof, autorka dramatów, poetka. 
"The Times" umieścił ją na liście 50 najlepszych brytyjskich  pisarzy po 1945, a powieść "Under the net" ("W sieci") została zakwalifikowana do stu najlepszych nowoczesnych dzieł anglojęzycznych.
Została odznaczona Orderem Imperium Brytyjskiego.
Umarła w wieku 79 lat, borykając się z chorobą Alzheimera, co dla osoby tak inteligentnej musiało być prawdziwą katastrofą...

W 2001 powstał film, który opowiadał o pisarce. Zagrała w nim jedna z moich ulubionych aktorek filmowych, Kate Winslet.


"Dzwon" Iris Murdoch to książka, do której podchodziłam z lekką niepewnością. Znakomita autorka, książka podobno fenomenalna... A co jeśli się zawiodę? Jeśli dla mnie ta literatura z najwyższej półki to coś, co jest dla mnie zagadnieniem po prostu za trudnym?
Przeczytałam. Odpowiedź na jedno i na drugie pytanie brzmi:nie.

Aż ciężko sobie wyobrazić istnienie takiego Opactwa, jakie jest opisane w tej książce.
Ukryte zakonnice na wieży, cywile jako stali mieszkańcy zakonu, mroczna legenda związana z ukrytym w rzece starym dzwonem i codzienne modlitwy.
Wspólnota religijna tętni spokojnym życiem dopóki w zakonie nie pojawia się Dora, żona profesora, który bada zakon. 
Jej głupiutkie jestestwo i wielki powrót do małżonka po zdradzie, lekko zaburzają sielankę  i...
nagle okazuje się, że "święci" mieszkańcy zakonu mają swoje grzeszki i tajemnice.

Ich stopniowe odkrywanie bywa naprawdę zaskakujące. Głównie dlatego, że wszyscy bohaterowie są rozpisani naprawdę znakomicie, ich historie oraz motywy działań to naprawdę ciekawa historia. Przyznam się, że mnie ta książka najbardziej zaskoczyła w momencie pojawienia się wątku homoseksualnego, naprawdę ciekawe intrygi uknuła Iris Murdoch dla swoich bohaterów.

Niby to jest książka lekka, ale z drugiej strony, wielobarwność bohaterów oraz ich ciekawe losy sprawiają, że nawet nie zauważyłam, kiedy po prostu zaczęłam czytać tę książkę z wypiekami na twarzy, nie mogąc się doczekać tego, co będzie działo się dalej. Wciągnęła mnie i zaskoczyła.
Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale jestem bardzo zainteresowana następnymi. Polecam!